Rekomendowane przez:


Patronat Honorowy


Partner Branżowy








XVII finał Mistrzostw Polski we Wbijaniu Gwoździ

Pierwszy dzień eliminacji siedemnastej edycji Mistrzostw Polski we Wbijaniu Gwoździ, które tradycyjnie odbywają się podczas targów Drema, przebiegł w zupełnie odmienny sposób niż podczas wszystkich wcześniejszych imprez.

Jak dotąd, jeszcze nikomu nie udało się zakwalifikować do finału właśnie pierwszego dnia i w tak ekspresowym tempie, a dokonali tego dwaj zawodnicy: Kacper Manikowski i Rafał Kamiński. Obserwując ich poczynania, można było dojść do wniosku, że przez ostatni rok nie robili nic innego, tylko wbijali gwoździe. Mówiąc szczerze, pula nagród o wartości 18 000 zł w pełni usprawiedliwiałaby takie zachowanie. Warto przy tym wspomnieć, że była ona o 3 000 zł większa niż w roku poprzednim. Było więc o co walczyć. Zdziwiony takim obrotem sprawy był nie tylko organizator konkursu, czyli Wydawnictwo Inwestor, ale również jego prowadzący – Dawid Marecki, aktor i konferansjer z Krakowa. Przyzwyczajeni do tego, że finaliści zaczynają pojawiać się dopiero przedostatniego i ostatniego dnia mistrzostw, spodziewali się oni równie mocnych zawodników i w następnych dniach. Niestety, nic takiego nie miało miejsca. Dalej wszystko przebiegało już zgodnie z utartą przez szesnaście lat tradycją, ponieważ pozostałych czterech finalistów zakwalifikowało się ostatniego dnia imprezy.

Stres i zdenerwowanie jak najbardziej zrozumiałe

Kilka słów odnośnie reguł dotyczących możliwości wzięcia udziału w Mistrzostwach oraz ich przebiegu. Do eliminacji przystąpić mogą tylko pełnoletni prenumeratorzy miesięczników „Gazeta Przemysłu Drzewnego” lub „Meblarstwo – Komponenty i Technologie”. Aby zakwalifikować się do finału, wystarczy wbić w sosnową kantówkę pięć trzyipółcalowych gwoździ, używając do tego młotka o wadze jednego kilograma. Trzeba to jednak uczynić tylko pięcioma uderzeniami, a dla niezorientowanych dodam, że ma to być pięć uderzeń, ale w sumie. Wypada więc po jednym uderzeniu na gwóźdź, który jest wstępnie osadzony w kantówce na głębokość około 10 mm. Aby zdobyć tytuł Mistrza Polski we Wbijaniu Gwoździ, należy ten wyczyn powtórzyć w finale, który rozpoczyna się ostatniego dnia konkursu o godz. 13.30. Patrząc z boku, czasami trudno zrozumieć, dlaczego jest to tak trudne zadanie. Oprócz wypracowania odpowiedniej techniki wbijania, trzeba sobie zdać sprawę, że zawodnikom towarzyszy także trema wynikająca z występu publicznego oraz świadomość wartości nagrody głównej. Tak więc ogromny stres i zdenerwowanie są tutaj jak najbardziej zrozumiałe.

Kantówki, gwoździe i młotki do konkursu dostarczyły zaprzyjaźnione z Wydawnictwem Inwestor firmy. Te pierwsze, wykonane ze świeżo przetartego drewna sosnowego, tradycyjnie wykonała firma Buda z Porażyna koło Opalenicy. Gwoździe „przyjechały” z Marcelowa koło Łodzi z firmy W&W, a młotki oraz nagrody pocieszenia dla tych, którzy nie weszli do finału, dostarczyła firma Högert Technik. Z kolei nagroda główna składała się z kilku pozycji, a jej wartość wynosiła ponad 6 000 zł. Jej podstawowym elementem była ukośnica Virutex TM33W ufundowana przez firmę ITA Tools o mocy 1500 W. Oprócz tego zwycięzca otrzymał: wyposażoną skrzynkę narzędziową Högert oraz ręcznie kutą siekierę Husqvarna. Pozostali uczestnicy finałowej rozgrywki także otrzymali nagrody o wartości ponad 700 zł.

Wygrał stolarz w czwartym pokoleniu

Skupmy się jednak na finalistach tego niezwykle pasjonującego konkursu. Oprócz Kacpra Manikowskiego i Rafała Kamińskiego do ostatecznej rozgrywki zakwalifikowali się jeszcze: Piotr Nowicki, Sławomir Urbaniak, Maciej Florczak i Maciej Głowacki. Wszyscy oni są bardzo dobrze znani fanom tej imprezy, a dwóch z nich – Piotr Nowicki i Maciej Głowacki – posiada zaszczytny tytuł Mistrza Polski we Wbijaniu Gwoździ. Mało tego, zdobyli go oni dwa razy z rzędu. Piotr Nowicki dokonał tego w latach 2014 i 2015, natomiast Maciej Głowacki w 2016 i 2017. Jak do tej pory, udało się to tylko im dwóm. Pierwszy z nich wbił pięć, lokujących go w finale, gwoździ bardzo szybko, natomiast drugiemu zajęło to trochę więcej czasu. Poćwiczyć i napocić się musieli także pozostali dwaj zawodnicy. W efekcie końcowym o godz. 13.00, kiedy to zgodnie z regulaminem zakończono eliminacje, na liście finalistów znajdowało się sześciu kandydatów do tytułu Mistrza Polski we Wbijaniu Gwoździ. Sam finał składa się z pięciu rund. Jeśli w którejś z nich jeden zawodnik wbije pięć gwoździ pięcioma uderzeniami młotka, to wygrywa. Natomiast jeśli dokona tego dwóch lub więcej uczestników danej rundy finałowej, wówczas następuje dogrywka. W przypadku gdy w jej trakcie żaden z nich nie wbije pięciu gwoździ pięcioma uderzeniami, to – zgodnie z regulaminem – następuje kolejna dogrywka, z tym, że o zwycięstwie decyduje już wbicie tylko jednego gwoździa, a zawodnik, który pierwszy tego dokona, wygrywa. W tym roku obeszło się jednak bez denerwujących dogrywek, ale rozstrzygnięcie konkursu nastąpiło dopiero w piątej rundzie. Niestety, ubiegłoroczny Mistrz Polski – Maciej Głowacki nie obronił swojego tytułu, natomiast wygrał Kacper Manikowski, który pierwszego dnia jako pierwszy zakwalifikował się do finału.

– Jestem studentem piątego roku mechanicznej technologii drewna na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu – powiedział Kacper Manikowski, nowy Mistrz Polski we Wbijaniu Gwoździ. – Przyznam się, że ostatni rok poświęciłem na intensywny trening, co – jak widać – opłaciło się. W trakcie targów biorę udział w projekcie „Drema Dzieciom”, gdzie wraz z koleżankami i kolegami wykonaliśmy 10 zestawów mebli do wyposażenia pokoju dziecięcego. Pochodzę z rodziny z tradycjami stolarskimi. Jestem już czwartym pokoleniem, a mój pradziadek pracował dla carycy Katarzyny. Obecnie zakład, zlokalizowany w Zakrzewie niedaleko Piły, prowadzi mój ojciec.

Nagrody i dyplomy finalistom konkursu wręczali: Rafał Sidor, wiceprezes Wydawnictwa Inwestor, Andrzej Półrolniczak, dyrektor targów Drema oraz przedstawiciele sponsorów Michał Giza, wiceprezes zarządu ITA Tools i Dorota Abramowicz z firmy Högert Technik.

Wstecz

Partnerzy Medialni





















Chętnie odpowiemy na Twoje pytania.
Napisz do nas.
contact